To prosta zasada, jeśli prowadzimy aktywny tryb życia nie musimy tak mocno przestrzegać diety, nawet osoby o tendencji do tycia jeśli swój dzień mają po brzegi wypełniony ruchem i działaniami mającymi na celu podniesienie sprawności fizycznej to z reguły nie muszą się obawiać konsekwencji otyłości, po prostu jeśli się człowiek dużo rusza to mu nie grozi złapanie przysłowiowego brzuszka. Bo dzięki temu że uprawiamy jakiś spor czy też wykonujemy fizyczną prace dość wydajnie pozbywamy się a raczej spalamy kalorie które zdobyliśmy podczas posiłku, dzięki temu zostanie wszystko zużyte.
Ważne jednak by znaleźć złoty środek i nie wykonywać czynności ponad swoje siły, podczas jednak nadmiernego wysiłku, na przykład na siłowni nie warto spożywać posiłków lecz przede wszystkim uzupełniać płyny, bo jak wiadomo odwodnienie jest poważniejszym problemem niż głód i może szybko powalić nas z nóg. Właśnie dlatego widzimy kiedy zawodowi sportowcy w telewizji wciąż spożywają jakieś płyny z mikroelementami, jednak w nich podstawą jest przede wszystkim woda, bo to jej najwięcej tracimy szczególnie podczas długotrwałego i intensywnego treningu, bo sprinterzy nie piją wody w trakcie biegu, lecz na przykład maratończycy czy też kolarze ciągle uzupełniają płyny gdyż jest to jedna z podstawowych część składających się na sukces. Jeśli się intensywnie ruszamy nie grozi nam otyłość z naszej winy, wiadomo, możemy być uwarunkowani genetycznie, jednak jak biegamy czy jeździmy rowerem i to systematycznie mamy pewność, że nie będziemy grubi z własnej winy.
Copyright @ 2010 DIETA I ODCHUDZANIE